Oddaj to Panu!

Pewnie wielokrotnie słyszeliśmy takie, albo podobne zdanie, zwłaszcza od osób pobożnych, kiedy opowiadaliśmy o jakimś problemie, jakiejś trudności. Szczególnie często można takie zdanie usłyszeć od osób związanych z różnymi ruchami charyzmatycznymi. Co to jednak tak naprawdę znaczy? Co to znaczy oddać coś Panu?

Wszystko odkryte i odsłonięte jest przed oczami Boga

Pierwszą prawdą, z której trzeba sobie zdać sprawę jest to, że przed Bogiem nic nie jest zakryte. Wszystkie myśli, wszystkie poruszenia serca, wszystkie emocje, wszystkie plany i obawy, wszystkie marzenia i zamiary.

Nie ma stworzenia, które by było przed Nim niewidzialne, przeciwnie, wszystko odkryte i odsłonięte jest przed oczami Tego, któremu musimy zdać rachunek.
Hbr 4,13

Tak zatem nie musimy Pana informować o niczym, niczego nie musimy Mu tłumaczyć, niczego nie trzeba Bogu mówić, jakoby tego nie wiedział. Znane Mu są wszystkie nasze myśli - a więc i wszystkie nasze troski. Zanim je wypowiemy, zanim sobie sami je uświadomimy - On już je doskonale zna:

Panie, przenikasz i znasz mnie,
Ty wiesz, kiedy siadam i wstaję.
Z daleka przenikasz moje zamysły,
widzisz moje działanie i mój spoczynek
i wszystkie moje drogi są Ci znane.
Choć jeszcze nie ma słowa na języku:
Ty, Panie, już znasz je w całości.
Ty ogarniasz mnie zewsząd
i kładziesz na mnie swą rękę.
Ps 139, 1 - 5

Zrzuć swą troskę na Pana, a On cię podtrzyma

To powiedziawszy, trzeba jeszcze przyjąć drugą prawdę - Bóg się o nas troszczy nieustannie. Nie ma takiej sprawy, nie ma takiej chwili, nie ma takiej osoby, która by była wyłączona z tej cudownej troski Pana o nas!

Wszystkie troski wasze przerzućcie na Niego, gdyż Jemu zależy na was.
1 P 5, 7

Z tych dwóch prawd wynika bardzo ważny wniosek: Bóg zna nasze potrzeby i chce je zaspokoić, zanim jeszcze my sami pomyślimy, że czegoś nam brakuje.

Czemu więc tak się nieraz zdarza, że faktycznie chodzimy z różnego rodzaju brakami, które faktycznie należałoby zaspokoić? Bierze się to stąd, że Bóg niczego nie robi na siłę, do niczego nas nie zmusza, nie udzieli nam łaski, której nie chcemy przyjąć. Kto więc zamyka się na działanie Boże nie ufając Mu, nie powierzając swoich spraw w Jego ręce, ten skazuje się na samotny trud około swoich spraw - trud skazany na porażkę:

Jeżeli Pan domu nie zbuduje,
na próżno się trudzą ci, którzy go wznoszą.
Jeżeli Pan miasta nie ustrzeże,
strażnik czuwa daremnie.
Daremnym jest dla was
wstawać przed świtem,
wysiadywać do późna -
dla was, którzy jecie chleb zapracowany ciężko;
tyle daje On i we śnie tym, których miłuje.
Ps 127, 1 - 2

Pan Jezus w Ewangelii mówi o tym i pokazuje, jaka jest droga do otrzymania od Niego zaspokojenia wszelkich swoich potrzeb:

Nie troszczcie się więc zbytnio i nie mówcie: co będziemy jeść? co będziemy pić? czym będziemy się przyodziewać? Bo o to wszystko poganie zabiegają. Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Starajcie się naprzód o królestwo i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane.
Mt 6, 31 - 33

Tak zatem - powierzyć czy oddać jakąś sprawę Bogu znaczy tyle, co pomimo pokusy myślenia tylko o niej, albo przede wszystkim o niej, skupiać się na Bogu - zarówno na modlitwie jak i w wirze rożnych zajęć (ktory zresztą nie musi wcale przeszkadzać modlitwie). Swoje sprawy powierza Bogu ten, kto ufa, że dobry Bóg je widzi, czuwa nad nimi i nie zostawi go samego, ale zamiast skupiać wysiłki przede wszystkim na swoich sprawach, skupia się na oddawaniu czci Bogu swoim zyciem, swoimi myślami, swoimi pragnieniami. Zajmij się sprawami Boga, a On zajmie się twoimi.