Boże, zbaw mnie, w imię swoje,
swoją mocą broń mojej sprawy!
Boże, słuchaj mojej modlitwy,
nakłoń ucha na słowa ust moich!
Bo powstają przeciwko mnie pyszni,
a gwałtownicy czyhają na moje życie;
Ps 54, 3-5
Antyfona na wejście z Mszy Świętej poniedziałku IV tygodnia Wielkiego Postu w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego jest wołaniem do Pana o ratunek. Warto zauważyć, że to wołanie o ratunek, które przewija się w Wielkim Poście, nie powinno być rozumiane jako wołanie o ocalenie od jakiegoś człowieka, a na pewno nie tylko w ten sposób.
Wielkopostne wołanie to wołanie o ocalenie od grzechu, od zasadzek złego ducha. Pyszni i gwałtownicy czyhający na życie człowieka to złe duchy oraz nasze słabości, o wyzwolenie od których błagamy dobrego Boga.
To wołanie nie ma być jednak wołaniem rozpaczliwym, ale pełnym całkowitego zdania się na Boga, który jest naszą ucieczką!