Skąd się biorą wojny i skąd kłótnie między wami? Nie skądinąd, tylko z waszych żądz, które walczą w członkach waszych. Pożądacie, a nie macie, żywicie morderczą zazdrość, a nie możecie osiągnąć. Prowadzicie walki i kłótnie, a nic nie posiadacie, gdyż się nie modlicie. Modlicie się, a nie otrzymujecie, bo się źle modlicie, starając się jedynie o zaspokojenie swych żądz. Cudzołożnicy, czy nie wiecie, że przyjaźń ze światem jest nieprzyjaźnią z Bogiem? Jeżeli więc ktoś zamierzałby być przyjacielem świata, staje się nieprzyjacielem Boga. A może utrzymujecie, że na próżno Pismo mówi: «Zazdrośnie pożąda On ducha, którego w nas utwierdził»?
Jk 4, 1 - 5
Niewysłuchana modlitwa
Słowa św. Jakuba, a przez niego, samego Pana, dobrze pasują do problemów i wątpliwości wielu katolików, którzy przecież modlą się, proszą dobrego Boga o różne dary, a niejednokrotnie czują, że wcale nie otrzymali tego, o co prosili.
Aż się prosi, żeby zapytać w takich sytuacjach, o co się tak naprawdę modlimy. Czy przypadkiem nie jest tak, że w naszych modlitwach w ogóle (albo prawie w ogóle) nie przejmujemy się sprawą naszego i innych zbawienia? Czy nie jest tak, że światowa mentalność, myślenie kategoriami tego świata - zaczynając od uznania za najwyższych wartości typowo doczesnych, które i tak, chcąc nie chcąc, utracimy. Czy nie jest tak, że nasze prośby, które zanosimy do Pana skupiają się wokół tematów takich jak:
- przedłużenie życia doczesnego,
- zdrowie ciała,
- finanse,
- ogólnie wygodne życie doczesne.
Tymczasem każda z tych rzeczy będzie nam zabrana w chwili śmierci, której na pewno nie unikniemy, po śmierci żadna z nich się nie przyda, a każda z nich może przyczynić się do naszego potępienia, albo dłuższego pobytu w czyśćcu. Nigdy przecież nie wiemy, czy dłuższe życie w dobrym zdrowiu nie stanie się dla nas okazją do kolejnych grzechów, wiemy natomiast na pewno, że przyjęte z pokorą cierpienie staje się zadośćuczynieniem za nasze grzechy. Więcej nawet: z tego tytułu Kościół udziela odpustu, jak jest zapisane w “Wykazie odpustów” w pierwszym nadaniu ogólnym:
Odpustu cząstkowego udziela się wiernemu, który w wykonywaniu swoich obowiązków i znoszeniu przeciwności życiowych z pokorną ufnością skieruje swoją myśl do Boga, dołączając - choćby tylko wewnętrznie - pobożne wezwanie.
Wykaz odpustów, s. 33, Konferencja Episkopatu Polski, Warszawa 2012
We wstępie do czterech ogólnych nadań odpustów, mówiąc właśnie o tym nadaniu, czytamy taką oto, niestety prawdziwą, refleksję:
Te szczególne akty, zważywszy ludzką słabość, nie są zbyt częste.
Niech jednak ta gorzka prawda nie zniechęca nas do takiego postępowania. Niech w naszym życiu ta refleksja okaże się nieprawdziwa!
Tym samym może się okazać, że prosząc o dobra doczesne, prosimy na własną zgubę. Tu też pokazuje się to, o czym czytamy w Liście św. Jakuba - “Modlicie się, a nie otrzymujecie, bo się źle modlicie, starając się jedynie o zaspokojenie swych żądz”.
Boża obietnica
Sam Pan Jezus wielokrotnie obiecuje, że nasza modlitwa będzie zawsze wysłuchana, jeśli będzie zanoszona w Jego imieniu:
A o cokolwiek prosić będziecie w imię Moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić Mnie będziecie w imię Moje, Ja to spełnię.
J 14, 13 - 14
Co to znaczy, żeby zanosić modlitwę w imię Jezusa? To znaczy: “w jedności z Nim”, a więc (idąc za wykładem ks. Noldina SJ):
- Prośba ma być zanoszona o rzeczy, które służą ostatecznemu naszemu celowi, a więc zbawieniu.
- Prosić należy z ufnością bycia wysłuchanym. Ta ufność ma być pokładana w zasługach Jego Męki, Śmierci i Zmartwychwstania.
- Prosić należy wytrwale. Te bowiem dobra, które tu i teraz potrzebne są do zbawienia, jak np. pomoc w walce z pokusami, są przez dobrego Boga udzielane natychmiast, inne jednak bywają udzielone później, dla umocnienia naszej wytrwałości, albo dla lepszego przygotowania nas do ich przyjęcia.
- Prosić należy z należną czcią i uległością - tak w kwestii wewnętrznego usposobienia ducha (skupienie, poddanie woli Boga), jak i w zewnętrznym usposobieniu (godna postawa, itp.).
- Proszący winien być w stanie łaski, albo przynajmniej rozpocząć pokutę - ten bowiem najbardziej jednoczy się z Panem, kto modli się w stanie łaski. Jednak i modlitwa grzesznika jest wysłuchana, gdyż jej skuteczność nie zasadza się na własnych zasługach, ale na miłosierdziu i obietnicy Bożej.
“Przystąpmy więc z ufnością do tronu łaski” i prośmy z pokorną, ale i śmiałą ufnością. Nie prośmy o te niewielkie dobra doczesne, które niejednokrotnie bardziej przeszkadzają niż pomagają w zbawieniu. Prośmy o dobra wieczne, o zbawienie, o miłość do Boga, o świętość życia, o odrazę do grzechu, o poznanie własnych słabości i łaskę odwrócenia się od nich, a z pewnością i to szybko będziemy wysłuchani.
A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie? Powiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę. Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?»
Łk 18, 7 - 8