Wyjdźcie, córki jerozolimskie,
spójrzcie, córki Syjonu,
na króla Salomona w koronie,
którą ukoronowała go jego matka
w dniu jego zaślubin,
w dniu radości jego serca.
Pnp 3, 11
Proroctwa o Synu Dawida
Czytając proroctwa, w których jest mowa o potomku króla Dawida widać przeplatanie się dwóch rzeczywistości. Z jednej strony jest mowa o królu Salomonie, o tym, że zbuduje Świątynię Jerozolimską, że Pan obdarzy go pokojem, żę sam będzie mężem pokoju (stąd nawet imię, “szalom”, to przecież “pokój”).
Jednocześnie nie sposób nie dostrzec, że proroctwa ta mają w sobie i drugi sens, ważniejszy, bo dotyczący nie kolejnego (jednego z wielu) królów zasiadających na tronie w Jerozolimie, ale na Jedynego Króla, Kapłana i Proroka - Mesjasza, Chrystusa, Pomazańca Pańskiego.
On zbuduje dom imieniu memu, a Ja utwierdzę tron jego królestwa na wieki. Ja będę mu ojcem, a on będzie Mi synem
2 Sm 7, 13 - 14
Król w koronie
Fragment z Pieśni nad pieśniami, choć przywołuje przede wszystkim Salomona, to jest jednocześnie proroctwem mówiącym o tym Królu Żydowskim, Który “jest Pokojem” i “Księciem Pokoju”, Którego mądrość nie zna granic, bo jest “Słowem przez Które wszystko się stało”.
Jakąż to koronę nasz Pan nosił? Koronę cierniową. Tak jak Salomonowi Pan “szczerozłotą koronę włożył na głowę”, tak sobie Pan wybrał koronę cierniową. Nie zmienia to jednak dalszych słów Pieśni nad pieśniami. Wielki Piątek jest dniem zaślubin. Zaślubin niezwykłych i najważniejszych w historii świata - zaślubin Chrystusa z Kościołem. Jest to jednocześnie “dzień radości Jego Serca”. Z czego Pan się raduje? Z naszego zbawienia. Choć cierpiał okrutne katusze, choć umierał w odrzuceniu i zhańbieniu - cieszył się, bo przez to dał nam życie.