Ostateczna i doskonała szczęśliwość może polegać jedynie na oglądaniu istoty Bożej.
św. Tomasz z Akwinu, Suma Teologiczna
Cel a droga
Powyższy cytat z Sumy Teologicznej przypomina to, co nasz Pan mówi w Ewangelii: “Co da człowiek w zamian za swoją duszę?” Wiele dzisiaj jest okazji, żeby o tym zapomnieć. Wiele jest okazji, żeby skupić się niemal wyłącznie na doczesności, w niej szukać radości i spełnienia, ją widzieć jako podstawowe i w zasadzie jedyne miejsce doświadczania szczęścia. Krótko mówiąc - można zacząć myśleć, że poza dobrami doczesnymi (czy to materialnymi, czy niematerialnymi) nie sposób znaleźć albo żadnego, albo większego od nich szczęśćia.
Tymczasem jest wprost przeciwnie. Naszą radością, jak podpowiada św. Tomasz, jest tylko oglądanie istoty Bożej, a więc to, czego w żadnym razie nie możemy osiągnąć w doczesności. Całe życie doczesne jest drogą do tego jedynego celu ostatecznego. Straszną pomyłką by było, gdyby pomylić cel z drogą do celu. Błędem by było upatrywać celu w drodze! Kto udaje się w podróż do celu, ten wszystko podporządkowuje celowi, a nie podróży. Pomocne w podróży będzie to, co pozwoli sprawniej i bezpieczniej dotrzeć do celu. Dobrem więc coś będzie nie ze względu na drogę, ale na cel.
Podobnie w naszym życiu doczesnym, zarówno wobec nas samych, jak i bliźnich. To będzie dobre, zarówno dla mnie, jak i dla bliźniego, co pomoże bezpieczniej i sprawniej dotrzeć do celu, którym jest Niebo. To będzie dobre, co podróż ułatwi. Tak więc wszelakie dobro doczesne wyświadczane ma oczywiście wartość, bo z zasady czyni drogę do Nieba łatwiejszą (przez doświadczanie dobroci Bożej przez drugiego człowieka łatwiej mi pragnąć samego Boga). Co by jednak było, gdybym świadomie wyświadczał dobro doczesne, które utrudni dojście do celu ostatecznego? Czy wciąż by to było dobre? Czy dobrym jest podarowanie pieniędzy (wyświadczanie dobra doczesnego), by wesprzeć kogoś w złym czynie (utrudnianie dojścia do celu ostatecznego)? Przecież, że nie!
To pokazuje nam, że troska o doczesny dobrobyt brata jest jak najbardziej dobra i konieczna. Tym bardziej jednak należy zatroszczyć się o dobro wieczne brata! Oby się nie okazało, że wybrukowałem kiedyś komuś drogę do piekła!