Pustka
Ludzie ciągle za czymś gonią. Wystarczy spojrzeć na swoje życie. Praca (w domu albo nie), rozrywka, praca, rozrywka, praca, rozrywka… I tak w kółko. Dlaczego? Powód wydaje się być prosty: jest nim przerażająca człowieka pustka. Jeśli choć na chwilę się zatrzymamy w pędzie od jednej rzeczy do drugiej, choć na chwilę przestaniemy konsumować świat, to natychmiast stykamy się z samym sobą. Dla wielu to bardzo nieprzyjemne uczucie. Doświadczają bowiem strasznej pustki. Nic dziwnego - jesteśmy stworzeni przez Boga - a z tego płyną poważne konsekwencje!
Wielki człowiek
Fakt, że Bóg nas stworzył i to na Swój obraz i podobieństwo jest niezwykle brzemienny w skutki! Nosimy w sobie Jego ślad, nosimy w sobie Jego głód i odblask Jego wielkości. Co to oznacza? Oznacza to, że żadne z dóbr tego świata nie może nas zaspokoić, uszczęśliwić. Tylko sam Bóg! Mówił już o tym św. Augustyn: “Stworzyłeś nas dla siebie, Panie, i niespokojne jest serce nasze, dopóki nie spocznie w Tobie”. Ta wspaniała wielkość człowieka domaga się bycia uszczęśliwioną przez Największą wielkość - samego Boga! I faktycznie tak jest! Żaden człowiek, który naprawdę był blisko Boga, nie był nigdy smutny i na owdrót - żaden człowiek daleko od Boga nie był nigdy naprawdę szczęśliwy.
Walka o Boga we mnie
Dlatego też warto podjąć pewną walkę. Walkę bardzo ważną, ale taką, do której na pewno będziemy zniechęcani - walkę o Boga w naszym życiu. Jak to zrobić? Zacząć od wyciszenia, modlitwy, lektury Pisma Świętego. Tutaj będzie najwięcej walk początkowych:
- że to strata czasu
- że nic się nie robi
- że to za trudne
- że to nudne
Nie wolno dać się im zwieść! Przeszedłszy ten czas odczujemy cudowną, fantastyczną wręcz słodycz bycia blisko Pana. Słodycz ta z czasem, im bliżej Boga będziemy, tym bardziej będzie się pogłębiać.